MOPS
kapitał_ludzki
Zobacz projekty
Strona główna
Film ukazujący efekty projektu w 2009 roku
Strona główna

Projekt 2009
kadra_projektu_2009_m.jpg

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej rozpoczął realizację drugiego etapu projektu systemowego „Bielsko-Biała łączy ludzi”.
O szczegółach mówią Małgorzata Biłka – kierownik projektu i Jolanta Knapik– zastępca kierownika projektu. 
Przede wszystkim pomagamy wrócić na rynek pracy.



 
Kadra projektu 2009


Jak długo trwał będzie drugi etap i ile osób z niego skorzysta?

Małgorzata Biłka:
Cały projekt realizowany będzie do 2013 roku, drugi etap do 2010 roku. 11 osób kontynuuje jeszcze pierwszy etap projektu z ubiegłego roku. W tym roku beneficjentów będzie 77.
Jolanta Knapik:
Z 43 osobami podpisane zostaną kontrakty socjalne, dla 34 osób  mamy przygotowane umowy przystąpienia do projektu w ramach Programu Aktywności Lokalnej.
Małgorzata Biłka:
Osoby na kontraktach będą brały udział w zajęciach Klubu Integracji Społecznej przy ul. Piastowskiej, gdzie m,.in. mogą liczyć na pomoc doradcy zawodowego. On określi ich ścieżkę kariery zawodowej i z jakich szkoleń będą mogli skorzystać. Grupa z PAL to młodzi ludzie nieaktywni zawodowo, którzy dzięki pomocy wejść będą mogli na rynek pracy. 

W jaki sposób beneficjanci byli rekrutowani do programu?
Jolanta Knapik:
Lista osób, które skorzystają z projektu powstała na podstawie rekrutacji prowadzonej przez pracowników socjalnych MOPS wśród osób korzystających ze świadczeń pomocy społecznej.
Na podstawie konkretnego regulaminu. Podstawy kwalifikacji stanowiły ankieta rekrutacyjna, wywiad środowiskowy i zaświadczenia o sytuacji bytowej. Po ocenie wszystkich tych elementów o zakwalifikowaniu do projektu decydował jego kierownik. Każdy z kandydatów podpisał deklarację przystąpienia do projektu, a kwalifikacje zostały przeprowadzone zgodnie z zasadami równości szans. 

Ile osób skorzysta ze szkoleń w ciągu dwóch najbliższych lat?
Małgorzata Biłka:
Drugi etap projektu obejmie 128 osób. Wśród nich 50 osób to bezrobotni, z czego 21 długotrwale. 25 osób to niepełnosprawni, 4 to osoby bezdomne. Nieaktywnych zawodowo jest
w całej tej grupie aż 78 osób, w tym 22 z uwagi na opiekę nad dzieckiem, reszta to ludzie w wieku od 15 do 25 lat, pochodzący ze środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym. 

Co, dzięki projektowi, możecie im zaoferować?
Małgorzata Biłka:
Doradca pomoże w wyborze kursów zawodowych czy edukacyjnych. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy dopłacać do szkoły, opłacimy badania lekarskie. Osobom z dzieckiem, na czas nauki organizujemy bezpłatną profesjonalną opiekę nad maluchem. Jeszcze w tym roku beneficjanci mogą też korzystać z zasiłków, które zaspokoją ich podstawowe potrzeby. Przyznawane są na podstawie wywiadu środowiskowego. W przyszłym roku zasiłków już nie będzie.
W tym roku w ramach projektu 10 osób skierowanych zostanie do prac społecznie użytecznych na terenie miasta, w roku przyszłym takich osób będzie 6.  

Ile osób zatrudnionych jest przy realizacji projektu?
Jolanta Knapik:
3 koordynatorów ds. kontaktów socjalnych, 1 koordynator ds. programów aktywności lokalnych, kierownik i zastępca projektu oraz 8 pracowników socjalnych, z których połowa w Programie Aktywności Lokalnej. Współpracujemy też bardzo aktywnie z doradcą ds. osób niepełnosprawnych przy MOPS. Są też specjaliści ds. zamówień publicznych i ds. obsługi finansowej projektu. 

Jakim budżetem dysponuje projekt w tym i w przyszłym roku?
Małgorzata Biłka:
W tym roku na realizację projektowych zadań mamy 1 mln 019 tys. 417 zł. Z tego 10,5 proc., czyli 107 tys. 038 zł pochodzi z budżetu miasta, reszta to pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego. W roku przyszłym pieniądze będą nieco mniejsze, bo 882 tys. 804 zł.
W takich samych proporcjach jak w tym roku pochodziły będą z budżetu miejskiego i z EFS.
Jolanta Knapik:
Bielski projekt jest nieco inny od podobnych w kraju. Za pośrednictwem Programu Aktywności Lokalnej realizowany jest bowiem w partnerstwie z LKS Zapora Wapienica. 

Jakie będą efekty projektu „Bielsko-Biała łączy ludzi”?
Małgorzata Biłka:
Przede wszystkim podwyższy poziom wykształcenia beneficjentów, którzy nabędą nowych kwalifikacji zawodowych lub dostosują je do nowych warunków rynku pracy.
Celem projektu nie jest znalezienie im pracy, ale przygotowaniem ich do jej samodzielnego znalezienia. Dlatego zasada jest taka, że nawet jeśli ktoś w trakcie udziału w projekcie znajdzie zajęcia,
nie musi z tego udziału rezygnować. 

Czy wielu jest chętnych do korzystania z takich form pomocy?
Małgorzata Biłka:
Zainteresowanie było bardzo duże. Chętnych było więcej niż miejsc. Dlatego musieliśmy przyjąć kryteria udziału. Pierwszeństwo miały osoby długotrwale bezorbotne, dla których powrót na rynek pracy jest najtrudniejszy.


1.JPG
Chcą szukać nowej pracy lub po prostu
zdobyć kolejne umiejętności
Mają do tego smykałkę 


W Salonie Urody przy ul. Piastowskiej zaliczanie miesięcznego kursu kończą trzy uczestniczki projektu „Bielsko-Biała łączy ludzi”. Zgłębiają tajniki kosmetyki lub fryzjerstwa. Każda z pań od dawna przejawiała zainteresowanie dziedzinami związanymi z upiększaniem i urodą. Wszystkie uczą się szybko i pilnie, choć nie wszystkie myślą o szukaniu pracy w kosmetycznym zawodzie. 


4.JPGMoże sama spróbuje
Aleksandra o możliwości skorzystania z kursu dowiedziała się od pracowników MOPS zajmujących się Programem Aktywności Lokalnej w Wapienicy. Chętnie skorzystała, bo kosmetyka interesowała ją od dawna. Jest bezrobotna. Niedawno ukończyła technikum gastronomiczne, ale nie zaczęła jeszcze pracy w tym zawodzie.
– Nie żałuję, bo teraz wiem na pewno, że minęłabym się z powołaniem. Kosmetyka to naprawdę to, co mnie interesuje i cieszy. 3.JPG
Gdy skończę kurs będę szukać pracy w tym zawodzie, pewnie najpierw jako praktykantka. Zapotrzebowanie na tego typu usługi jest duże, więc może kiedyś otworzę coś własnego. Widzę w tym zawodzie duże możliwości dla siebie – mówi Aleksandra. Podczas kursu nauczyła się dużo. Uważa, że to niełatwa dziedzina, ale gdy ma się intuicję i zapał, nic nie jest trudne.
Ewa Legun, pod której okiem pani Ola szlifuje swoje kosmetyczne umiejętności uważa, że ma do tego smykałkę. – Jest chętna, rwie się do pracy. Chce się uczyć i to widać – zapewnia doświadczona kosmetyczka. 


9_Kinga_Janikowska.JPGSpróbuje zostać fryzjerką
Kinga mieszka w centrum Bielska-Białej. Również jest bezrobotną. Skończyła technikum handlowe, ale gdy szukały pracy okazało się, że łatwiej znalazłaby ją jako absolwentka zawodówki. Po technikum – owszem, ale z praktyką.  Teraz zainteresował ją kurs fryzjerstwa. Zaczęła przed miesiącem, będzie się uczyć do połowy grudnia. – Do fryzjerstwa ciągnęło mnie już dawno. Czasem skrócę włosy lub uczeszę kogoś z rodziny lub znajomych. To byłaby ciekawa praca, bo trzeba znać nowe trendy, być na bieżąco.

10_Ola_Pudelko.JPG
Poznaje się dzięki temu nowych ludzi. na pewno nie będzie łatwo zahaczyć się w jakimś salonie po miesięcznym kursie, ale będę próbowała. Na razie doświadczenie zdobywała będę na rodzinie. Chciałaby jednak zostać w tej branży – zapewnia Kinga Janikowska.
Ma dopiero 21 lat, a więc i dużą szansę na poznanie tajników zawodu i zdobycie w nim dużego doświadczenia. 



7_Dorota_Pach.JPGZadba o siebie i przyjaciół
Fryzjerstwa na kursie uczy się także Dorota. Mieszka na Złotych Łanach. Wcześniej, też dzięki MOPS, skończyła kurs florystyczny.
– Zawsze jesienią staram się zrobić coś dla siebie. tak jest i tym razem. Kursu fryzjerstwa nie traktuję jako okazji do zdobycia zawodu. Jestem już na to zbyt dojrzała, a i zdrowie nie pozwoliłoby mi na wielogodzinne stanie przy fotelu. To ciężka praca, a ja mam problemy ze zdrowiem. Umiejętności fryzjerskie przydadzą się raczej mnie, rodzinie i znajomym. Przyda się umieć coś nowego, a może dzięki temu uda się 
                                            czasem również coś dorobić – ma nadzieję pani Dorota. 

8.JPG
Kursantki robią ogromne postępy
Właścicielką Salonu Urody przy ul. Piastowskiej 15 jest Agnieszka Dybek. Nie ukrywa, że do pomysłu nauczenia kogoś nawet podstaw fryzjerstwa czy kosmetyki w ciągu miesiąca podchodziła dość sceptycznie. Teraz nie żałuje, że spróbowała, bo panie robią ogromne postępy i świetnie korzystają z możliwości jakie dał im kurs.


9_Kinga_Janikowska.JPG– W szkole nauka trwa trzy lata, a też nie każdego jest
w stanie wyedukować. Nie wydawało mi się możliwe, by zrobić zbyt wiele w ciągu miesiąca. Sama jestem tym zszokowana, bo kursantki mam u siebie po raz pierwszy. Chętnie przyjmę następne – zapewnia Agnieszka Dybek. Uważa, że jej podopieczne mają szansę na pozostanie w zawodzie fryzjerki czy kosmetyczki.


G
dy komuś na tym zależy, znajdzie pracę.




Zgłębiają tajniki grafiki komputerowej


Od 25 listopada do 18 grudnia w bielskiej firmie Axion odbywa się trzytygodniowy kurs grafiki komputerowej. Niemal codziennie przez trzy godziny Mateusz  i Maksymilian pod okiem Barbary Kopczyńskiej zgłębiali tajniki grafiki komputerowej.


– Obaj kursanci mają duże szanse, że ukończą zajęcia z wystarczającą wiedzą, by znaleźć pracę w reklamie czy wydawnictwie. Świetnie sobie radzą i są bardzo zdolni– zapewniała pod koniec trwania kursu Barbara Kopczyńska.

Obaj panowie uczą się pracy w programach graficznych corel i photoshop. 54 godziny zajęć to ilość wystarczająca, by zdobyć umiejętności pozwalające pracować w zawodzie grafika.

Mateusz Lewkowicz ma 15 lat, mieszka w Bielsku-Białej, jest uczniem gimnazjum w Jaworzu. Bardzo interesuje się komputerami, ma w planach naukę w liceum informatyczno-matematycznym.

– Kurs wybrałem właśnie pod kątem przyszłej szkoły. W gimnazjum mam tylko jedną godzinę informatyki tygodniowo i to za mało, żeby dobrze się przygotować. To tylko podstawy i nie ma takich programów, jakie poznajemy tutaj. Na kursie mocno się roziwnąłem – zapewnia Mateusz.

Maksymilian Gryc też jest gimnazjalistą. Uczniem Gimnazjum nr 15 w Bielsku-Białej.
W szkole w ogóle nie ma informatyki. Dziedzina ta jednak bardzo go interesuje. Umiejętności wyniesione z kursu przydadzą się nie tylko obecnie, ale i w przyszłości, bo pracy zamierza szukać właśnie w branży informatycznej.

Kurs_grafiki1__800x600_.JPG       Kurs_grafiki2__800x600_.JPG


180 godzin intensywnej nauki     

4.JPGOpieki nad dziećmi, dorosłymi i osobami starszymi uczyły się uczestniczki kursu zorganizowanego przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w ramach projektu „Bielsko-Biała łączy ludzi”. Zajęcia prowadziły Lidia Pawłowska i Jadwiga Kubiaczyk. doświadczone zarówno w pracy pedagogicznej, jak i pielęgniarskiej i pielęgnacyjnej.     


1a.JPG
– Kurs obejmuje 180 godzin intensywnej nauki. Zajęcia odbywają się codziennie przez miesiąc. Panie uczą się opieki nad dziećmi oraz osobami dorosłymi i starszymi.
Na zakończenie dostaną zaświadczenia, dzięki którym będą mogły podjąć pracę zarówno w zakładzie opiekuńczym czy MOPS, jak i założyć własną działalność w tej dziedzinie. Zakres wiedzy jest na kursie duży, wystarczające też będą umiejętności kursantek – zapewnia Lidia Gawłowska, nauczycielka szkół medycznych. 
6.JPG
 

   

Panie uczyły się nie tylko tego jak opiekować się podopiecznymi. Poznawały również zagadnienia z psychologii dziecka i osób starszych, uszyły się paragrafów prawnej ochrony pracy, zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz rygorów przeciwpożarowych koniecznych do zachowania w gospodarstwach domowych. Zajęcia to pół na pół praktyki i teorii.     




2.JPGJ
edną z pięciu uczestniczek kursu była pani Joanna. Podczas jednym z zajęć powiedziała nam: – Pracuję na pół etatu. O możliwości wzięcia udziału w kursie dla opiekunek dowiedziałam się od znajomej. Nigdy nie miałam z podobnymi zajęciami do czynienia, to mój absolutny debiut. Postanowiłam jednak spróbować, bo jestem przekonana, że to coś dla mnie i że będę pracowała w zawodzie opiekunki. Raczej z dziećmi, ale może i z osobami starszymi. Jestem cierpliwa, serdeczna i wyrozumiała – zapewniła nas pani Joanna.     

3.JPG


Kurs uważa za ciekawy, choć bardzo intensywny. Wiele z rzeczy, których się podczas zajęć nauczyła, przyda się jej w życiu codziennym. Będzie mogła nawet uratować kogoś w razie potrzeby, bo nabyła również umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Z wykształcenia jest technikiem administracji, smykałkę do opiekowania się innymi zawsze jednak czuła. Podczas badań predyspozycji, które wykonywała z doradcą zawodowym, również pojawiło się skazanie na opiekunkę.     

5.JPG


Ś
wiadomie udział w kursie opiekunek wybrała również pani Krystyna, która miała kontakt z chorymi wśród znajomych. To, że można komuś pomóc bardzo się jej podoba. – Jestem bezrobotna. Praca opiekunki bardzo by mi odpowiadała. Zarówno z dziećmi, jak i z dorosłymi. Na kursie trzeba przyswoić bardzo dużo wiadomości, ale są ciekawe i każdemu mogą się przydać – mówi pani Krystyna.


Rozmowa o Projekcie

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej realizuje drugi etap projektu systemowego „Bielsko-Biała łączy ludzi”. O szczegółach mówi Jolanta Knapik–Ostrowska, zastępca kierownika projektu 
IMG_3135.JPG
Jaki jest cel projektu?
Przyczynić się ma do integracji osób zagrożonych wykluczeniem społecznym z pozostałą częścią społeczności Bielska-Białej, wesprzeć ich zdolność do podjęcia pracy oraz mobilność na tym rynku. 

W jaki sposób?
Poprzez spotkania z doradcą zawodowym, który wytycza dla każdego z beneficjentów indywidualną ścieżkę kariery, co jest podstawą do zaoferowania im udziału w konkretnych kursach zawodowych
i szkoleniach. 

Jak długo realizowany będzie projekt i ile osób
z niego skorzysta?

Zaczęliśmy w roku ubiegłym w bielskiej Wapienicy, w tym roku działaniami objęte zostało śródmieście miasta. Cały projekt realizowany będzie do 2013 roku, drugi etap do końca 2010 roku. Dotychczas kontraktami socjalnymi objęto 52 osoby,
a Programem Aktywności Lokalnej 37 osób. 89 osób bierze udział w zajęciach w Klubie Integracji Społecznej, gdzie m,.in. mogą liczyć na pomoc doradcy zawodowego. 35 innych osób również skorzystało z porady doradcy zawodowego. Tyle samo osób zaliczyło treningi kompetencji i umiejętności społecznych. 81 osób skierowanych zostało na 18 kursów zawodowych. 

Jakie to głównie kursy?
Rachunkowości, kucharza, obsługi kasy fiskalnej, języka angielskiego, florystyki, kosmetyczny i stylizacji paznokci, fryzjerski, administracyjno-biurowy, przedsiębiorczości, księgowości, prawa jazdy, obsługi wózka jezdniowego, opieki nad osobami starszymi
i dziećmi, grafiki komputerowej, kurs operatora koparko-ładowarki, agenta ochrony i kilka innych. 

W jaki sposób beneficjanci byli rekrutowani do programu?
Lista osób, które korzystają z projektu powstała na podstawie rekrutacji prowadzonej przez pracowników socjalnych MOPS wśród osób korzystających ze świadczeń pomocy społecznej. 

Czy są już osoby, które dzięki udziałowi w projekcie chciały i znalazły pracę?
Tak. Najnowszy tego przykład mamy na kursie kucharskim, który odbywa się
w renomowanej restauracji bielskiego hotelu President. Jedna z osób biorących w nim udział zostanie tam najprawdopodobniej zatrudniona. To dowód na to, że dzięki projektowi odkryła i wykorzystała swój potencjał oraz na to, że doradca zawodowy wybrał dobrą ścieżkę kariery. 

Projekt służy nie tylko podopiecznym MOPS, bezpośrednim jego beneficjantom, ale wszystkim bielszczanom chcącym z niego skorzystać. W mieście działają już dwa punkty poradnictwa obywatelskiego. W Wapienicy przy ul. Cieszyńskiej 365 i w centrum miasta przy ul. Cieszyńskiej 2 (kamienica przy Rynku). Korzystać tam może każdy z bezpłatnych porad prawnika. Pracuje również doradca do spraw osób niepełnosprawnych. W Wapienicy odbyło się już kilka dużych imprez integracyjnych, podobne planujemy w śródmieściu Bielska. W obu częściach miasta odbyły się debaty, których celem jest stworzenie koalicji działających dla ich rozwoju. Od ubiegłego roku wydawany jest periodyk „Nasza Wapienica”.

wykonanie: kompmar .net.pl