Przygotowania do królewskiego spektaklu

 

 

    Dzieci od zawsze uwielbiały bajki. Te, w których występują księżniczki, królowe, wątki miłości i zdrady są chyba najbardziej ulubionymi. Gdy jeszcze do tego dojdzie jakiś potwór albo smok - zabawa robi się wyśmienita. Nie dziwi to wcale, w końcu wszyscy byliśmy mali,
a i teraz dorosłym podobają się podobne opowieści. Przykładem kultowy już serial z pogranicza baśni „Gra o tron”, na którego piaty sezon oczekują z niecierpliwością widzowie na całym świecie. Nie o filmach dziś jednak, a o bajkowych inscenizacjach przygotowywanych w Domu Kultury im. Wiktorii Kubisz. Kolejny raz bowiem, spora grupa dzieci ze śródmiejskich Świetlic Środowiskowych uczestniczy w dorocznych warsztatach teatralnych, prowadzonych w ramach projektu „Bielsko-Biała 
łączy ludzi”. Przyglądamy się dwudziestoosobowej grupie, która ze swoimi opiekunami przyszła na kolejne zajęcia. Tym razem odbywają się w głównej sali „Kubiszówki”. - W tej edycji warsztatów realizujemy program oparty na wierszach Danuty Wawiłow i Doroty Gelner. Staramy się je zgrabnie zainscenizować, łącząc wszystko w jedną wspólną historię, dziejącą się na królewskim zamku. Jest oczywiście król, królowa, księżniczka, smok i dworzanie. Nie zabraknie hucznych balów i dziwnych wydarzeń. Wszystkiemu będą towarzyszyły piosenki aranżowane przez naszą muzyczną ekspertkę - Joannę Jatkowską - relacjonuje prowadząca próby oraz kierownik Domu Kultury, Iwona Kusak. Na scenie czekają już dwa pokaźnych rozmiarów królewskie trony, jednak na początek dzieciom serwowana jest mała rozgrzewka. Pod sceną wszyscy razem wykonują śmieszne, a zarazem dość trudne zadania. Mają rozluźnić umysły i ciała przed zasadniczą częścią warsztatów. Dzieci biegają, wykonują nietypowe komendy. Jest przy tym sporo śmiechu. Zabawy w parach polegające na zetknięciu się czołami lub uszami, wywołują powszechny chichot. Dalej robi się już nieco poważniej, bo Iwona Kusak przejmuje rolę prawdziwego reżysera, wymagającego od dzieci skupienia i wcielenia się w przydzielone wcześniej role. Mali aktorzy wchodzą na scenę. Część kwestii jest już opracowana, inne dopiero są szlifowane. Do niektórych fragmentów potrzeba jeszcze papierowych zapisków, ale fortepianowy akompaniament Joanny Jatkowskiej zdecydowanie ułatwia wykonywanie partii śpiewanych. - Praca z tegoroczną grupą dzieci różni się nieco od tego, co robiliśmy na ubiegłorocznych zajęciach. Tym razem dzieciaki są sporo młodsze. Na początku mieliśmy bardzo ambitne plany pójścia w teatr ruchu, ale najważniejsze żeby dzieci się nie nudziły. Chcemy aby występowały na scenie, a jednocześnie aby nie były obciążone_ _zbyt skomplikowanymi partiami mówionymi. Zmodyfikowaliśmy więc repertuar, dobierając dość krótkie inscenizacje złożone z zabawnych i łatwych do zapamiętania wierszyków. Myślę, że właśnie takie najlepiej się sprawdzą. Dzisiejsza próba i następne będą odbywać się już na naszej głównej scenie. Chcemy dzieci przyzwyczajać do prawdziwej teatralnej scenerii. Pierwsze zajęcia prowadziłam jednak w zwykłej sali. Były to raczej zabawy integracyjne, w których chodziło raczej o poznanie się nawzajem. Teraz to są już konkretne próby. Zależy nam też na tym, by stopniowo dawkować aktorskie doznania. Takie podejście ułatwia pracę i dodaje rangi poszczególnym jej etapom - opisuje zajęcia Iwona Kusak. 


 

Cały tegoroczny cykl składa się z 14 półtoragodzinnych prób. Jesteśmy w ich połowie
i widać, że praca przynosi efekty. Król i królowa na dobre zaznajomili się już z tronami,
a pozostałe postaci coraz rzadziej sięgają wzrokiem do tekstu. Wszyscy z niecierpliwością czekają na finał. W tym roku Uliczna Parada Teatralna w Śródmieściu Bielsko odbędzie się przed wakacjami. Finałowym jej elementem będzie premiera przygotowywanego spektaklu. Wszystko rozegra się na deskach Teatru Polskiego. Będą prawdziwe stroje, pełna widownia, zaproszeni rodzice i dziadkowie. Odliczanie już trwa.

 

 

 

 

 

                                                                                                                 >>galeria foto>>